BŁOGOSŁAWIEŃSTWO I PRZEKLEŃSTWO

Odejście Guccia było dla jego synów zarazem błogosławieństwem i przekleństwem. Brakowało im jego stanowczej ręki, ale po raz pierwszy mogli bez przeszkód realizować własne cele. Podzielili interesy na trzy strefy wpływów. Początkowo rozwiązanie to się sprawdzało. Aldo, który w końcu mógł ziścić swoje marzenia dotyczące ekspansji Gucciego zagra­nicą, nieustannie podróżował. Rodolfo nadzorował sklep w Mediolanie, a Vasco prowadził fabrykę we Florencji. Harmonia panowała również dla­tego, że Rodolfo i Vasco pozwolili najstarszemu bratu iść własną drogą. Przeciwstawiali mu się tylko wtedy, gdy, ich zdaniem, za mało zwracał uwagi na zalecenia Guccia.

Cześć! Witaj na moim blogu o modzie i nadchodzących trendach.Znajdziesz tutaj wiele ciekawych wpisów modowych. Zapraszam do śledzenia bloga na bieżąco!