MAŁE MIESZKANIE

Rodolfo lubił ten dom, bo miał stamtąd blisko do sklepu. Ale nie tylko dlatego; innym powodem było sąsiedztwo komisariatu policji – dokładnie naprzeciwko znajdowała się prefettura. W tamtych czasach porwania sławnych i zamożnych osób były na porząd­ku dziennym, Rodolfowi dodawała więc otuchy świadomość, że pomoc jest w zasięgu ręki. Mieszkanie nie było duże, ledwie starczało miejsca dla Rodolfa, Maurizia, Tullii i Franca Solariego, osobistego kierowcy i asystenta Rodolfa, urządzone ze smakiem, choć nie wielkopańsko. Ro­dolfo nie miał skłonności do ostentacji. Co rano wkładał jeden ze swoich barwnych garniturów i zjadał śniadanie w towarzystwie wszystkich do­mowników. Następnie szedł do sklepu Gucciego parę przecznic dalej, przy Via Monte Napoleone. Wracał wieczorem na kolację. Mauriziowi wolno było wstać od stołu dopiero, gdy ojciec skończył jeść. Jeśli podczas kolacji dzwonił któryś z jego kolegów, telefon odbierała Tullia.

Cześć! Witaj na moim blogu o modzie i nadchodzących trendach.Znajdziesz tutaj wiele ciekawych wpisów modowych. Zapraszam do śledzenia bloga na bieżąco!