OBRAŻONY REGGIANI

Fernando Reggiani nie należał do ludzi, którzy łatwo przełykają obel­gi. Atak Rodolfa głęboko go obraził. Zachowuje się pan bardzo niegrzecznie! Powinien pan wiedzieć, ze nie jest pan jedyną zamożną osobą na świecie – odpowiedział wściekły. – Moja córka może się widywać z kim chce. Ufam jej i jej uczuciom. Jeśli chce się spotykać z Mauriziem Guccim czy kimkolwiek innym, to ma mo­je błogosławieństwo – wrzasnął, po czym rzucił słuchawką. Maurizio, który podsłuchiwał rozmowę, poczuł się głęboko poniżony. Wieczorem poszedł wprawdzie z Patrizią na dyskotekę na plaży, ale kiep­sko się bawił. Następnego dnia o świcie wrócił do Mediolanu. Pełen obaw otworzył ciężkie, drewniane drzwi do gabinetu ojca. Rodolfo siedział za masywnym, zabytkowym biurkiem. Podniósł wzrok na syna i rzucił ostrzeżenie, na co Maurizio obrócił się na pięcie i wyszedł z domu.

Cześć! Witaj na moim blogu o modzie i nadchodzących trendach.Znajdziesz tutaj wiele ciekawych wpisów modowych. Zapraszam do śledzenia bloga na bieżąco!