TWARZ BEZ UŚMIECHU

Z tych względów okrywano całe łydki, nieraz aż powyżej kolan, cholewkami z delikatnej i miękkiej skóry kurdybańskiej, w której noga czuła się bezpiecznie i wykwintnie jak ręka w ircho- wej rękawiczce. Stopę okrywały. trzewiki. Straciły one renesansową płaskość, szerokość i nacięcia, były teraz wąskie z przodu, trochę spiczaste, przez to podniesione do góry. Strój wykończony był kołnie­rzem. O dekolcie dawno zapomniano i z całego ciała hiszpańskiego dworaka kostium odsłaniał nie-; ruchomą twarz. Twarz bez uśmiechu, nie do odczy­tania, ze spuszczonymi oczyma.

Cześć! Witaj na moim blogu o modzie i nadchodzących trendach.Znajdziesz tutaj wiele ciekawych wpisów modowych. Zapraszam do śledzenia bloga na bieżąco!