W RENESANSOWYM ŁAŃCUCHU

Tak było wtedy najmod­niej, nie na renesansowym łańcuchu. Na ten strój zarzucano płaszczyk. Przeciętnie i na królewskim dworze był to raczej rodzaj kapy bez rękawów, narzuconej lekko na kaftan, wsuniętej aż pod kre­zę. Szerokość kapy, mądrze skontrastowana z wyso­kością ciała, zwiększała jeszcze sztuczność sylwety nadawała mężczyźnie wygląd groźnego ptaka na cienkich nogach, z przygotowanymi do lotu skrzy­dłami. W strojach orderowych, a człowiek wy­kwintny nie mógł wtedy nie należeć dó jakiegoś., zgromadzenia, na płaszczu’ widoczny , był symbol zakonu, na przykład krzyż maltański.

Cześć! Witaj na moim blogu o modzie i nadchodzących trendach.Znajdziesz tutaj wiele ciekawych wpisów modowych. Zapraszam do śledzenia bloga na bieżąco!